Wstydliwe kurzajki

Dłoń usiana szpecącymi kurzajkami to bardzo krępująca sprawa. Co gorsza, wcale nie tak łatwo pozbyć się tej przypadłości, która w dodatku potrafi szybko i skutecznie się rozsiewać. Kurzajki zwane inaczej brodawkami zwykłymi tworzą się w efekcie niefortunnego zarażenia wirusem HPV.

Pojawiają się przeważnie na rękach, a więc w miejscach dosyć widocznych dla otoczenia. Szpecą, ale też nie są bardzo uciążliwie – za wyjątkiem stóp, na których jeśli już się pojawią, to stawianie kroków może sprawiać wyraźny ból. W żadnym wypadku nie należy próbować samodzielnego ich usuwania, ani tym bardziej rozdrapywania, gdyż może to jedynie pogorszyć sytuację.

Kurzajki potrafią utrzymywać się na skórze bardzo długo, bo nawet po kilka lat. Należy w tym okresie zachować szczególna ostrożność, gdyż zarażamy nie tylko samych siebie (niestety, ale możliwe jest ich nieświadome przeniesienie na twarz!), ale także inne osoby. Co ciekawe, do tej pory nie wiadomo, czym spowodowane jest zjawisko polegające na tym, że gdy człowiek pozbędzie się jednej lub kilku kurzajek, to pozostałe również znikają – samoistnie i w niewytłumaczalny sposób.

Z pewnością, nikt się jednak z tego powodu nie martwi. Najbezpieczniej jest leczyć kurzajki łagodnym sposobem farmakologicznym, który choć trwa dosyć długo, to jednak jest skuteczny. Należy zarezerwować sobie około 8 tygodni.

Jeżeli farmakologia nie działa, pozostają metody bardziej inwazyjne, agresywne. Może to być wyłyżeczkowanie, albo krioterapia. Czasem używa się w tym celu specjalnego lasera.